Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Tokio Hotel!

Rozdział IX

Sorki ,ale dłuższego rozdziału się nie dało.10 komentarzy!!!!!Jesteście koffani!!!Dziękuje :
-Karze!
-MagaFance!
-Angelice ,Natalce
-Tom'ci
-Klaudynie (solaris)
-Karinie
- no sorrki jeśli kogoś pomyliłam.I jak byście bili taci mili to polećcie mojego bloga swoim znajomym.No dobra nie zanudzam tylko daje rozdziałka:



Jestem przed jej drzwiami.Jeszcze zaciskam kciuki na szczęście.I pukam do drzwi.Otwiera mi Louisa i zanim zdążyłam coś powiedzieć trzasnęłam mi drzwiami przed nosem.Tym razem dzwonie i tym razem drzwi otwiera mi jej mama.
-Dzień dobry!Mogę mogę prosić Louisę??
-O Lara!Jak ja Cię dawno nie widziałam.Louisa prosiła ,żebym zaprowadziła Cię do jej pokoju.A co pokłóciłyście się?Przecież byłyście sobie takie bliskie.Może Chodzi o chłopaka?...Ale ja się w wasze sprawy nie mieszam.Trzymam kciuki!A i powiedz jej ,żeby końcu przyszła na obiad-nie zdążyłam nic nawet powiedzieć ,bo Pani Sahar jak już zacznie nawijać…Po chwili weszłam do pokoju Louisy.Leciała jakaś hip-hop owa piosenka.To chyba był Eminem.
-Losia!Wybacz mi!Przepraszam!Nie chciałam Cię…
-I kurde nie mów do mnie Losia!-nie źle była wkurzona.Ale chwilke później łezka zakręciła nam się w oczku i padłyśmy sobie w ramiona.
-Soory ,nie chciałam Cię okłamać.
-Mi nie chodzi o to ,że zmyślałaś i nie chciałaś się ze mną spotkać.Ale to mnie zabolało ,że zawsze sobie o wszystkim mówiłyśmy i ,że zawsze pierwsze wiedziałyśmy co się stało!
-Ale ja nie nie chciałam się z Tobą spotkać tylko ,że byłam już umówiona.
-Oki .Już się nie gniewam.To opowiadaj z kim to się umówiłaś ,że nie mogłaś się ze mną spotkać…-opowiedziałam jej wszystko od początku do końca.Od A do Z. Ze wszystkimi szczegółami.Ale co mi zrobił Tom nic nie mówiłam.
-I jak mi mogłaś o tym nie powiedzieć?Ale ja też coś przeżyłam ,o czym Ty nie wiesz.
-Co?Gadaj!
-Yyyy.Ci Kaulitzi coś w sobie mają.Ostatnio byłam w Mc’Donaldzie…
-Co?!Byłaś w Mc’Donaldzie bezemnie?!
-Ojj..nie przerywaj!I zaczęliśmy sobie gadać takie-tam.Potem odprowadził mnie do domu.I na porzegnanie całowaliśmy się.Boże!Żebyś Ty wiedziała jak Tom bosko całuje!I zaprosił mnie mnie na balety do jakiegoś klubu.A co tam się działo…Tańczyliśmy razem ,całowaliśmy się .Potem atmosfera się troche rozkręciła.Było mi jak w niebie.Powiedział ,że mnie kocha i że za tydzień też może pójdziemy.Zwariuje ze szczęścia!-czułam ,że zaraz wybuchnę jak wulkan.Czuje jak w plecy i serce mi się nóż wbija.Co ja mam robić .Powiedzieć jej ,kiedy ona jest taka szczęśliwa i ją dołować.Czy ją nie ostrzegać.Nie wiem…
-Wiesz co?Chodźmy do mnie.Mam na kompie fajne foty i nową przygodówkę.
-No ok.Ale najpierw zjem obiad.


------------------------------------------------------------------------------------------------

I jeszcze.Może w następnej notce dodam jakąśfocie.I tu jest pies pochowany P:.Kto ma na niej byćGłosujecie w komentarzach.Wygrywa większość.Do wyboru jest:
-Billuś
-Tomuś
-Cały zespolix

Wybór należy do Was.

opko-th-lara BIG FAN TH 31/08/2006 18:51:23 [komentarzy 11] Komentuj

Rozdział VIII

Dzięki za wszystkie wasze komcie!!!Jesteście koffani.Sorry ,że tak rzadko zamieszczam nocie ale to przez mojego głupiego braholka.No dobra już nie znudzam tylko daje opko.Komtujcie!!

Dalsza rozmowa z Billem:
-Bill...trochę mi jest...o tym mówić ,ale skoro jesteśmy...
-Lara...mam się martwić czy co??
-Nie.Poprostu ,nie śmiej się.Chcę pogadać poważnie.O nas i o naszym...
-Co naszym??No wal!!
-Nie domyślasz się ?!
-Nie.No dobra ,powiesz mi w końcu??
-No bo ja nie wiem czy ty to już...,ale ja nie.
-Boże ,Lara!Spójż mi w oczy.I powiedz wszystko od początku.I nie czaj się!-niewiem dlaczego ,ale zaczynając To mówić miałam zamknięteoczyt na chwile:
-Ostatnio myślałam o naszym...I nie wiem czy ty to już robiłeś ,ale ja nie.
-Ale co??-Bill już był wkurzony.No ale o takich rzeczach nie wali się prosto z mostu.Ale już nie mogłam wytrzymać:
-Nasz pierwszy raz ,seź ,stosunek płuciowy do cholery!!- nie żle się wydarłam mówiąc to.Bill...jak to usłyszał po prostu..się zawiesił i po chwili wybuchnął śmiechem:
-Yyyy...Chahaha!!
-No co?-zrobiłam skrzywioną minę.
-Nic.Więc mam rozumieć ,że jesteś...dziewicą??
-Ech...To Cię..??
-Spoko!Ale uważam ,że pierwszy raz powinien być z osobą wyjątkową.I powinno się tego bardzo chcieć i dobrze nad tym zastanowić!-(jaki znawca się znalazł)
-Bill ,i właśnie dlatego z Tobą o tym rozmawiam.
-Czyli chcesz TO ze mną zrobić?!
-Nooo..-Bill rzucił się na mnie jak na mięso i zaczeliśmy się całować.Było tak ####### Ale zadzwonił jego telefon:
-Gustav??!!Czego on może chciećSorrki ,ale muszę odebrać.
-No oki.
-Guciu?!Co jest?Dzisiaj??Psssyyy..No dobra.A gdzie??Aha.No dobra.To narka!
-Coś się stało?
-Dzwonili ,że mamy dzisiaj konferencje prasową czy coś takiego.
-Dzisiaj??Przecież takie coś planuje się przynajmniej dzień przed.
-No tak.Ale nasza menagerka ma jakieś trudne chwile.Chyba problemy rodzinne...Muszę spadać.Sorry.
-Szkoda.Daj mi jeszcze buziaka.Ale takiego ,żeby starczył mi do następnego spotkania!
-Już się robi!!

(Już przy drzwiach):
-A co do naszej tamtej rozmowy to...no wiesz.Kiedy?
-Idż już sobie ,bo się spóźnisz.Pa!-i wypchnęłam Billa za drzwi.Pobiegłam do pokoju i włączyłam komputer.I znowu dzwonek do drzwi.Zgasiłam od razu kompa.Poleciałam szybko ,bo myślałam że to Bill nie może się ze mną roztać..Poprawiłam się szybko i spontanicznie ,z uśmiechem na twarzy otworzyłam drzwi.Patrze ,a w przejściu stoi ...Tom.Spóściłam głowę w dół i zaprosiłam do środka.
-Cześć!Sorry ,że nie uprzedziłam ,ale nie odbierałaś telefonu.Ładnie wyglądasz...
-Siadaj-spojrzałam na Toma ,a on daje mi śliczną róże i przybliża się do mnie.
-Chciałem Cię przeprosić.Sorry ,ale ja Cię ...
-Proszę ,nie kończ.I radze Ci się jak najszybciej odkochać.Chcesz herbaty ,a może Coli?
-Nie dzięki.Ale przeprosiny przyjęte?
-Jeśli dłużej będziesz się tak natrętnie zachowywać, jak jakiś kobieciarz ,to nie licz na to.
-Oki.Już jestem grzeczny jak aniołek ;>
-A Ty nie na konferencji prasowej??No bo Bill-przecież mu nie powiem ,że się z Billem spotykam-...Bill do mnie dzwonił i mi mówił.
-No tak ,mamy.Ale wiesz, on tam stylistka itd.
-Aha.
-No właśnie.Dlatego muszę już lecieć.Papa!Mam nadzieje ,że jeszcze kiedyś się spotkamy.Ty ,ja ,Bill i Louisa.
-To narka.
-A dasz mi jeszcze całuska?Ale takiego przyjacielskiego...
-Ale Ty mnie potrafisz podejść.Ok!
-CMOK!-i sobie poszedł.Myślałam ,że ta rozmowa będzie trudniejsza.Ale i tak jeszcze jedna mnie czeka.Mianowicie z Louisą.Tylko się przebiorę i zaraz lece do niej.

---------------------------------------------------------------------------------

Nawet długi mi wyszedł ten rozdział..A teraz licze na wasze komcie.A i zdjęcie dedykowane Karze.Może taki niezbyt świeże ale mi się podoba:


opko-th-lara BIG FAN TH 28/08/2006 21:52:16 [komentarzy 10] Komentuj

Rozdział VII

Ale mnie tu dawno nie było...Najważniejsze co chciałam ogłosić to to ,że jak nie będe dodawało długo nowego rozdziału to wcale nie skończyłam z tym blogiem.Dzisiejsze opko jest takie sobie.Ale zato zdobyłam zdjęcia bohaterów.Miłego czytania!!

Obudziłam się o 6:00.Billsłodko pochrapywał.Na plaży było mało jeszcze ludków.Przykryłam go ręcznikiem ,żeby ktoś nie zrobił mu zdjęcia jak śpi na plaży .Napewno byłyby potem jakieś plotki "Dlaczego Bill z Tokio Hotel śpi na plaży??Czyżby wyrzucili go z domu??Co on TAKIEGO zrobił??" lub coś w tym stylu.Nie wiedziałam co robićBo budzić go nie chciałam.Naszczęście przyszli jego "gorile".Powiedziałam im ,że jakby byli tacy mili to niech czekają aż Bill się obudzi i przekazali mu ,że wszystko jest ok i poszłam do domu.
Weszłam po cichaczu do chałupy.Zdjęłam buty i na bosaka pobiegłam po schodach.Wchodzę do pokoju ,a na łóżku siedzi mój tato:
-Yyyy...Tato!Ty nie w pracy?
-Dzień dobry się mówi!-czułam ,że tato nie jest zbyt zadowolniony.
-Dzień dobry-bąknęłam pod nosem.-Tato ,bo się spóżnisz!
-Siadaj .Chodziło Ci o aż tak długo?!-usiadłam na łóżku na przeciwko taty.Popatrzył mi prosto w oczy ,a ręce położył na ramionach.Wiedziałam o co mu chodzi:
-Nie ,nie zrobiliśmy TEGO.
-Napewno?
-Myśleliśmy o tym .Ale stwierdziliśmy ,że jeszcze nie jesteśmy na to gotowi.-tatko nagle zmienił ton głosu na jakiś weselszy:
-Eeee.Fajny ,i jest w porzo.Będziesz musiała mi go kiedyś przedstawić.
-Tiaaa...-chyba go pokierało
-To trzymaj się ,kochanie!Ja lece do pracy!Pa!
-Pa!-pewnie się zastanawiacie dlaczego Ja z mamą nie gadam o takich sprawach.To nie dlatego ,że jej teraz nie ma.Ale dlatego ,że ona jakoś tego nie rozumie.Znowu Was zaskocze ,ale o pierwszym okresie i sprawach tym podobnych opowiadał mi tata.I uważam ,że MAM NAJWSPANIALSZEGO TATE NA ŚWIECIE!!!!Ale ta mama to mi się nie udała

Położyłam się znowu spać ,ale dwie godziny póżniej obudził mnie telefon.Odbieram.Ale nikt się nie odzywa.Słyszę tylko jakieś ciche szlochanie.A na wyświetlaczu pisze "BILLUś" .
-Halo!Bill ,to Ty?Coś się stało??-nie wiedziałam czy mam się martwić czy co.
-Tak.Przez Ciebie jestem w rozpaczy.Jak mogłaś mi to zrobić??Gdy ochroniarze mi powiedzieli ,że poszłaś sobie i mnie zostawiłaś to mało mi moje biedne serduszko nie pękło...
-Bill ,przepraszam Cię.Zrozum!
-A koffasz mnie jeszcze??
-No pewnie ,Głuptasie!
-Ja Ciebie mocniej.I już ani chwili dłużej bez Ciebie nie wytrzymam!!Więc...Dozobaczenia za 5 minutek!!Buziaki!-Co!!Za 5 minut??Czy to znaczy...,że on ...tu...zaraz...do tego...bałaganu!!O nie!!Przecież mamuśka wyjechała ,a dom jest w kompletnym nie ładzie.Co terazPrzecież nie może tak tego zastać.Szybko!Trzeba się streszczać!Raus!Umyć naczynia!Odkurzyć!Umyć podłogi!Pościerać kurze!Wynieś śmieci!Wszystko poukładać ,odświeżyć domu i mój pokój!!
Gotowe.Co prawda trwało to dłużej niz 5 min. ale się wyrobiłam.Patrze przez okno : na podwórku jest już Bill.Schodzę szybko na dół żeby mu odworzyć .Po drodze mijam lusterko.Zatrzymuje się na chwile ,by zabaczyć jak wyglądam.OMG!!!Chustka na tłustych włosach ,fartuszek ,brut na rękach ,cała spocona.Co ja mam robićSłyszę ,że do drzwi podchodzi Bill.Mam łzy w oczach.Zaraz się ....
-POMOCY!!!!!-wydarłam się tak głośno ,że chyba mama w Berlinie słyszała.
-Już Ci pomagam.Tylko mnie wpóść-zza drzwi odzywa się Bill.I co teraz??Uspokój się LaraTylko spokojnie.Sama do siebie mówię w myślach.Stoję w bezruchu i nic mi nie przychodzi do głowy.Mało się nie rozpłakałam.
-Lara!Jesteś tam??
-O Boże!Nie!
-Jak to nie?No wpóść mnie!Chyba ,że chcesz żebym sobie poszedł.
-Tak!Nie.Co ja mam robić?
-Coś się stało??
-Nie.Bill poczekaj trochę- nie,to głupi pomysł.Przecież się wykąpie i nie ubierę w kilka sekund.Cholera jasna!!Pobiegłam do łazięki po jakiś kapotkę.Otworzyłam mu drzwi:
-Cześć Bill!!Wchodź.
-No Siemka!!Fajnie wyglądasz w tym szlafroczku :P- i delikatny całusek na powitanie.
-Usiądż tam ,w salonie.Ja muszę się ogarnąć.
-Ale ja Cię kocham właśnie taką!-Bill złapał mnie za...pośladki i i przysunął do siebie.I znowu byłam ######
-Bill ,nie wygłupiaj się!Wróce jak najszybciej się da!-ekspresem byłam dotowa.Stanęłam na schodach i zawołałam Billa do pokoju.
-Wow!Fajnie tu masz!Ładnie...pachnie i taka miła atmosfera.
-Dzięki!-Bill z prędkością światła znałazł się na moim łóżku.
-No właśnie ,siadaj.A co tam u was w Zespole?
-A nic ,po staremu.A co u Ciebie?Twój tata coś się burzył?
-Nie zabardzo.Pogadaliśmy sobie i jest ok.
-Spoko masz starego!


--------------------------------------------------------------------
No to jeszcze po fotce bohaterów:

GłóWNI BOHATEROWIE:
No jego to chyba nie muszę przedstawiać...

A to Ja.Ja chcecie coś więcej o mnie wiedzieć to sie do wstępu wróćcie.

To jest właśnie Louisa.

Jego też chyba nie muszę przedstawiać.

POZOSTALI BOHATEROWIE:
A to Jessica.Poznacie ją w następnym rozdziale.

A to Gustav i Georg.Ich tez napewno znacie.

-------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli w innych rozdziałach dojdą do histori to tez Ich dam fotki!!!!A teraz buziaki!!! I komentujcie!!

opko-th-lara BIG FAN TH 24/08/2006 21:14:45 [komentarzy 10] Komentuj

V Rozdział

Sory ,że tak długo nie zamieszczałam notki ale mój brat przyjechała i nie chciała mnie na kompa wpóscić.Ale zato macie długie opko.I jeszcze jedno.Nie zawsze będe was poinformowywać o nowych notkach ,bo z jednej strony mi się nie chce a z drugie to czasu nie mam.Ślicznie dziękuje za wasze komentarze!!!

-Bill !Boże ,,jak ty...Ja Cię!-nie dokończyłam ,bo Bill położył palca na moich ustach i znowu bosko się całowaliśmy.Trwało by to to wieczność ,gdyby nie to ,że Bill wylukało kilka fanek.Okrązyły ławkę.Szybko zasłoniłam twarz ręcznikiem ,żeby potem mnie nie poznały jak będe gdzieś sama.Bill nawet nie był zaskoczony.Uśmiechał się od ucha do ucha.Fanki obsiadły reszte miejsca wolnego na ławce ,a jadna z nich nawet na kolana mi się wbiła.Zabrały autografy ,porobiły kilka fotek i ładnie podziękowały.Bill obiął mnie i już znowu chciał mnie pocałować .Ale mi się odechciało po tym zdarzeniu.
-Co się stało??
-A co nie widać??!!
-Nie kapuje.A właśnie ,miałaś mi powiedzieć dlaczego byłaś taka smutna jak się spotkaliśmy??
-Jesteś taki sam jak twój braciszek!!Tylko sława i zespół najważniejsze!Myślicie ,że można nią wszystko osiąąą..-Bill miał dosyć mojego biadolenia.I znów całowaliśmy się.Robiło to na mnie takie wrażenie ,a zwałszcza jego kolczyk w języku,że zapomniałam o całej złości.Zapadał już wieczór więc postanowiliśmy zmywać się z basenu.Nie miałam pojęcia co bedziemy robić ,ale Bill miał już chyba przygotowany scenariusz:
-Laraa!
-Cooo??
-Mogłabyś dzisiaj dłużej ze mną zostać??Ale tak naprawde długo.
-Noo ,nie wiem.
-A ja wiem.Chodżmy doCiebie się spytać twoich starych-ten pomyśł był naprawde dobry ,bo wiedziałam ,że w domciu jest tylko tatko.

Byliśmy już pod drzwiami.Kazałam Billowi schować w krzakach.
-To lepiej wejdę na drzewo-pocałował mnie na szczęście.Weszłam do domu.Tata już wrócił z pracy .Właśnie siedział w fotelu ,popijał sobie kawke i czytał gazete.
-Witaj tato!-buziak na powitanie
-O część skarbie!Ale wczesno dziś wróciłaś.Stało się coś??
-Niee.Mogłabym dzisiaj dłużej zaostaś.Ale tak sero długo??PRoszę!!
-Larunio!Myszko!Martwie się o Ciebie.Ale jeśli na prawde tego chcesz.
-Tato jesteś Boski!To ja spadam-wybiegłam cała happy i wpdałam wprostw objęcia Billa:
-Fajnego masz tate!Larunio ,myszko! Ha,ha,ha
-No co ty,Bill...
-Jak wlazłem na drzewo to wszystko słyszałem i widziałem.
-Wymyśliłaś ,żebym się spytała czy mogę dłużej zostać.Czyli masz jakieś plany??
-Takiego mnie jeszcze nie znasz.Takim w gazetach mnie nie piszą.-wow!Byłam bardzo podekscytowana!

Gdy doszliśmy na plaże było już bardzo ciemno.Ludzi już prawie nie było .Kręciło sie tylko kilku typków ubranych na czarno.Szliśmy wzdłuż całej plaży.Na jej końcu ,czyli tam gdzie się zaczyna rzeka zauważyłam palące się świce.Od razu się rozmarzyłam.Ale marzenia okazały się rzeczywistością .Doszliśmy do stolika z palącymi się świecami .Na środku stał wielki bukiet czerwonych róż ,a wszędzie unosił się ich zapach.Było tak romantycznie jak w jakimś filmie .Nie wierzyłam ,że to prawda.Ugryzłam się w język i to bolało :P.Obróciłam się w stronę Billa :
-Jesteś…kochany!-po policzku spływa mi łza.
-Czy ja coś znowu zrobiłem???
-Boże!Jak ty nic nie rozumiesz.To ze szczęścia.Moje marzenia się spełniły:poznałam zespół Tokio Hotel ,całowałam się z Twims Kaulitz ,a teraz jestem z Tobą na romantycznej kolacji.Trudno mi wyracić moją radość słowami.-usiedliśmy do stolika .Ktoś co chwile przynosił nam jakieś wykwintne dania .A do szklanek nalewał …..ulubionej Coli.Długo gadaliśmy podczas jedzenia.Zwłaszcza Bill nadawał jak katarynka.Skończyło się nam menu ,więc położyliśmy się na kocyku.Wpatrywaliśmy się w gwiazdy i mówiliśmy co nam przypominają ich kształty :
-A to???Co to jest według Ciebie ??
-Hmmm…jakiś liść do góry nogami.
-Hehehe!Ale ty mnie rozśmieszasz.To jest serce!!-plecy mnie bolały od tego leżenie ,więc usiadłam po turecku.Bill uklęknął.I zaczął mnie obmacywać i całować .Ściągał mi ramiączka od bluzki ,a ja mu odpinałam kamizelkę.Namiętnie piszcząc moje usta rozpiął mi zamek od spodenek.
-Bill !Nie jesteśmy jeszcze na to gotowi.
-Co?Masz racje.-dalej się całując zakładaliśmy na siebie rzeczy.Jeszcze długo się miźgaliśmy .Zamiast ust miałam słodziutka ,rozpływającą się czekoladę .Lażałam na jego ramieniu:
-Billl....czy my jesteśmy…?
-Kocham Cię! I to jest najważniejsze!- i znów czułe całowanie.Nasze języki szalały.Mój tak się rozkręcił ,że Billowi mało kolczyka w języku nie odkręciłam.
-Cholera jasna ,Bill !Ja też Cię kocham!!Jeszcze nigdy ,do nikogo tego nie czułam!-spojrzałam na zegarek 3: 02.Ziewnęłam sobie:
-Aaaa!Sorrki ,Bill .Ale już spać mi się chce.Jesteś czaderski i jest mi bardzo dobrze z Tobą ,ale naprawde jest już zmęczona-myślałam w tej chwili o tym ,że nie mam zamiaru wracać do domu .Ale co będzie jutro rano
-Więc dobranoc ,kochanie !Kolorowych snów !Niech Ci się przyśnią zakochani w sobie Bill i Lara! :D
-Kocham Cię!Dobrej nocki!-leżałam na Billu i jeszcze wpatrywałam się w księżyc .Popatrzałam na Billa ,który już słodko spał.Przez sen mocno mnie do siebie przytulił .Zrobiło mi się cieplej ,uśmiechnęłam się do niego i tak zasnęłam.


----------------------------------------------------------------

Wiecie co??Chyba już skończe z tym pisaniem bloga.Bo gdy wymyślam dalszy ciąg znajduje tylko przykre zdarzenia i nie mogę znaleź żadnego ,sensownego Happy-end u!!!!Lepiej niech tak zostanie ,bo nie chce Was i siebie dołować!!Papa!

opko-th-lara BIG FAN TH 2/08/2006 12:59:31 [komentarzy 11] Komentuj






Lay by Penalty

More?==>click!

Licznik

13210

Księga gosci

Avatar

Dodaj do Ulubionych

Archiwum
2006
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec


Linki
Fani Billa.Dla Waszego zdrowia tu nie wchodżcie :(
Dla Fanów BILLA!
Nasz Billuś cały
Dla Fanów CAŁEGO ZESPOŁU:
Sweet Bill + troche Toma i zespołu
Twims!!Lepiej tego nie odlądać!!!Bill całuje się z Tomem??!!:wow:
Th (bliżniacy)
Band TH
Cool TH (to musicie zobaczyć!)
Rette Mich film Th (to nie teledysk)
Co to?!Nowa wersja "Durch den Monsum"...
Bill & Tom. Kochani nasi!
Nietypowy koncert TH.;P
Lieb die Sekunde :D
TH (co za podkład muzyczny ;P)
Sweet Twims. (chyba się rozkleje :( )
Georg Listing
Słodki Gucio
Dla Fanów TOMA!
Boshki Tomuś!!!!!!!
Tom Kaulitz
Ach ten Tom....
Po prostu...Tom
FanKi Toma...Musicie to zabaczyć!Polecam!
Hot! Tom!


Ulubieni









Kluby

{kluby}

O mnie