





.Powiedzieć jej ,kiedy ona jest taka szczęśliwa i ją dołować.Czy ją nie ostrzegać.Nie wiem…
P:.Kto ma na niej być
Głosujecie w komentarzach.Wygrywa większość.Do wyboru jest:

mówiąc to.Bill...jak to usłyszał po prostu..się zawiesił i po chwili wybuchnął śmiechem:
Sorrki ,ale muszę odebrać.
.Poprawiłam się szybko i spontanicznie ,z uśmiechem na twarzy otworzyłam drzwi.Patrze ,a w przejściu stoi ...Tom.Spóściłam głowę w dół i zaprosiłam do środka.
.A teraz licze na wasze komcie
.A i zdjęcie dedykowane Karze.Może taki niezbyt świeże ale mi się podoba:
Bo budzić go nie chciałam.Naszczęście przyszli jego "gorile".Powiedziałam im ,że jakby byli tacy mili to niech czekają aż Bill się obudzi i przekazali mu ,że wszystko jest ok i poszłam do domu.
!!Za 5 minut??Czy to znaczy...,że on ...tu...zaraz...do tego...bałaganu!!
O nie!!Przecież mamuśka wyjechała ,a dom jest w kompletnym nie ładzie.Co teraz
Przecież nie może tak tego zastać.Szybko!Trzeba się streszczać!Raus!Umyć naczynia!Odkurzyć!Umyć podłogi!Pościerać kurze!Wynieś śmieci!Wszystko poukładać ,odświeżyć domu i mój pokój!!
Chustka na tłustych włosach ,fartuszek ,brut na rękach ,cała spocona.Co ja mam robić
Słyszę ,że do drzwi podchodzi Bill.Mam łzy w oczach.Zaraz się ....
No jego to chyba nie muszę przedstawiać...
A to Ja.Ja chcecie coś więcej o mnie wiedzieć to sie do wstępu wróćcie.
To jest właśnie Louisa.
Jego też chyba nie muszę przedstawiać.
A to Jessica.Poznacie ją w następnym rozdziale.
A to Gustav i Georg.Ich tez napewno znacie.
I komentujcie!!
