

bo czasu nie ma.Wiadomo ,że dla tych ,którzy komentuja mojego blagaska.20komci-w ostateczności może byc.A do Becky-napewno przeczytam ,tylko zostaw mi na następny raz stronkę!
I do Mega Fanki-po tej rozmowie naprawdę mi lepiej.Metoda - OLEWKA - może się sprawdzić 


i pobiegłyśmy do autobusu.Droga była krótka.Jessica była już obeznana gdzie mieszkają bliźniaki. Stuknęłyśmy się jeszcze bioderkami na szczęście.
i zaczął się jąkać:

Ale jakoś dodaje rodzialix.A to wszystko dzieki MEGO FANCE!!!
To jej powinniscie dziekowac.
.No to co chyba jedziemy...
Ale taka juz mam fantazję.A i soory za tak pojechałam w nim po Tomie.I jeszcze buziole dla tych co komentują mojego waknietego bloga:



:P)
To jedziemy:



.Georg próbuje zasnąć ,ale my mu nie dajemy :P.A Tom…a Tom poszedł chyba zapalić.
Będę musiała o tym z nim pogadać.
.
,bo dopiero teraz zobaczył ,że ja jestem z Billem.Razem z Tomem ,Louisą ,BIllem ,Gustavem i Georgiem usiedliśmy obok siebie.Georg próbował spać na tym fotelu.Gustavo poszedł od razu do barmana (jego znajomy) .Nie mogłam się doczekać kiedy Bill poprosi mnie do tańca.Ale Tom go uprzedził.Zgodziłam się .Było zaczepiście!
.Z Tomem byłam królową parkietu. 
.Bill był chyba zazdrosny o braciszka ,bo kiedy puścili wolnego podszedł do nas i powiedział:
Nigdy się tak nie zachowywał.A przynajmniej nie przy mnie.Poczułam od Bill…alkohol.
Jak tak to komentujcie.Jak zdobede dużą ilosć komentarzów to dam nastepny rozdział.Pamietacie ,że mnieliscie głosować czyja fota ma być w następnym opie.Ja pamiatam.I wyszedł ramis.Bo oddaliscie tylko 4 głosy.2 na Bill i 2 na Toma.Więc daje Wam taką foteczę:
(może już to widzieliscie??)
.
.Mi się podoba ten Billa...orgazm??>>> 







dla TH!






.Powiedzieć jej ,kiedy ona jest taka szczęśliwa i ją dołować.Czy ją nie ostrzegać.Nie wiem…
P:.Kto ma na niej być
Głosujecie w komentarzach.Wygrywa większość.Do wyboru jest:

mówiąc to.Bill...jak to usłyszał po prostu..się zawiesił i po chwili wybuchnął śmiechem:
Sorrki ,ale muszę odebrać.
.Poprawiłam się szybko i spontanicznie ,z uśmiechem na twarzy otworzyłam drzwi.Patrze ,a w przejściu stoi ...Tom.Spóściłam głowę w dół i zaprosiłam do środka.
.A teraz licze na wasze komcie
.A i zdjęcie dedykowane Karze.Może taki niezbyt świeże ale mi się podoba:
Bo budzić go nie chciałam.Naszczęście przyszli jego "gorile".Powiedziałam im ,że jakby byli tacy mili to niech czekają aż Bill się obudzi i przekazali mu ,że wszystko jest ok i poszłam do domu.
!!Za 5 minut??Czy to znaczy...,że on ...tu...zaraz...do tego...bałaganu!!
O nie!!Przecież mamuśka wyjechała ,a dom jest w kompletnym nie ładzie.Co teraz
Przecież nie może tak tego zastać.Szybko!Trzeba się streszczać!Raus!Umyć naczynia!Odkurzyć!Umyć podłogi!Pościerać kurze!Wynieś śmieci!Wszystko poukładać ,odświeżyć domu i mój pokój!!
Chustka na tłustych włosach ,fartuszek ,brut na rękach ,cała spocona.Co ja mam robić
Słyszę ,że do drzwi podchodzi Bill.Mam łzy w oczach.Zaraz się ....
No jego to chyba nie muszę przedstawiać...
A to Ja.Ja chcecie coś więcej o mnie wiedzieć to sie do wstępu wróćcie.
To jest właśnie Louisa.
Jego też chyba nie muszę przedstawiać.
A to Jessica.Poznacie ją w następnym rozdziale.
A to Gustav i Georg.Ich tez napewno znacie.
I komentujcie!!

Ja mu nie podawałam ,a Louisa chyba mu nie dała mojego numeru.
Przypomniałam sobie szybko ,że dałam mu go w Mc'Donaldzie.